prezes/Prezes/prez.; minister/Minister/min. – problem zapisu

Dzień dobry,

mam pytanie, czy nazwy organów państwowych należy pisać dużą czy małą literą? Np. Prezes Rady Ministrów, czy prezes rady ministrów, Minister Spraw Zagranicznych, czy minister spraw zagranicznych, Szef Służby Cywilnej, czy szef służby cywilnej?

I drugie pytanie, jak utworzyć skrót od ww. organów? PRM, prm, prezes rm, Prezes R.M., MSZ, minister s.z., SSC, szef s.c. czy jeszcze inaczej? Czy jest tu dowolność autora (np. wystarczy wyjaśnić skrót), czy są jakieś zasady tworzenia takich skrótów?
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam,
Jacek Pawłowski
 
Szanowny Panie Jacku,

nie ma wymogu, aby nazwy zaszczytnych stanowisk i funkcji zapisywać wielkimi literami. Zgodnie z regułami słownikowymi poprawnym zapisem jest więc prezes Rady Ministrów, premier, minister spraw zagranicznych, szef służby cywilnej. Jednak w ustawach część z tych nazw zapisywana jest wielkimi literami (np. Prezes Rady Ministrów, Marszałek Sejmu, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej). Nazwa „służba cywilna” w ustawie zapisywana jest małymi literami. Ponieważ zwyczaj językowy jest również ważnym czynnikiem kształtującym polską ortografię, to nazwy urzędów jednoosobowych można zapisywać wielkimi literami, jeśli tekst odnosi się do konkretnej osoby, która piastuje ten urząd, np. Wczoraj Prezes Rady Ministrów spotkał się z władzami naszego miasta; Spotkanie rozpoczął Minister Spraw Zagranicznych Jan Nowak; Spotkanie rozpoczął Szef Służby Cywilnej Jan Nowak. Trzeba zaznaczyć, że nazwy władz, urzędów czy instytucji należy zapisywać wielkimi literami, jeśli są niepowtarzalne (traktowane jak nazwy własne), np. Rada Ministrów, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Sąd Rejonowy w Kielcach.

Jeśli chodzi o tworzenie skrótowych form, to sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana. Skrót: „prez.” może oznaczać zarówno prezydenta, jak i prezesa, ale stosuje się go raczej w odniesieniu do szefów organizacji. Teoretycznie nazwę prezes Rady Ministrów można by zapisać jako „prez. RM”, ale prawidłowe rozszyfrowanie skrótu może być kłopotliwe. Dodatkowo – graficznie nie wygląda to dobrze. W piśmie oficjalnym zdecydowanie odradzam stosowanie takiego zapisu. Skrótowo można zapisać: prezes RM, ale tu znowu pojawia się kolejny problem – „RM” to także skrót od nazwy „Rada Miejska”. Ze słowem minister jest podobnie. Teoretycznie można je zapisać jako „min.” (min. spraw zagranicznych), ale ten skrót oznacza również „minimum/minimalnie”, a bez kropki na końcu oznacza minutę. Podany przez Pana skrótowiec MSZ, to poprawna wersja, ale oznaczająca nie ministra, lecz Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Służba cywilna swojego skrótu również nie posiada. Gdyby chcieć go utworzyć, to też należy czynić to ostrożnie, ponieważ „s.c.” oraz „SC” – to z kolei człony w nazwach firm, funkcjonujących jako spółki cywilne, np. „Anna&Bartek SC”/Anna&Bartek s.c.”. Jak widać, to wyjątkowo skomplikowane kwestie. Ponieważ skrótowy zapis może powodować wiele nieścisłości, proponuję używać pełnych nazw lub stosować skrótowe formy utworzone na potrzeby konkretnej sprawy, ale precyzyjnie wskazać, co będą oznaczać w korespondencji/dokumencie.

Z pozdrowieniami
Joanna Kowalczyk

Skip to content